Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Serdeczna grożba

Mam serdeczna prośbę do wielu którzy nie rozumieją ludzkiej prywatnośći i jej  ochrony.
Tym razem przyłączam się do tego  i rozumiem pewien post od muchomorka.

Nie piszcie gróźb, anonimowych mailów z pogróżkami.
Nie dzwońcie po nocach i dniach z pogróżkami.
Nie zagrażajcie mieniu lub zdrowiu innego człowieka a szczególnie dziecka.

Każdy zasługuje na krytykę ale groźbami przekracza się granice zdrowego rozsądku i dyskusji.

Potępiam tego rodzaju zachowania i cieszę się w takim wypadku ze swej anonimowości.

Potępiam niniejszym wszystkie pogróżki od każdej szlach-ciury.


4 komentarze:

  1. Właśnie naczelna poczuła do czego prowadzi droga dwóch obozów nienawidzących się wzajemnie, to droga do piekła, takie same pogróżki mogą dostać osoby z przeciwnego obozu, bo swoimi artykułami doprowadziła, że znienawidzeni są jej wrogowie kij ma dwa konce na kogo wypadnie.

    Ten temat wałkowany jest od roku i nikt nie chce przyjąć do wiadomości sedna sprawy.

    Podejrzewam, że to poniżej pasa wyglup, który powinien być ukarany.

    Już nie raz pisałam, że chorych ludzi jest dosyć, a co będzie jak komuś naprawdę coś się stanie???

    Czy cziecku naczelnej, czy opalacha???

    Lokalni "dziennikarze" uświadomcie sobie wreszcie dokąt idziecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze kij ma dwa końce.

      Chciałbym by obie strony traktowały się z poważaniem a nie z wyzwiskami, groźbami, kamieniami itp.

      Już lepiej jak świnka napisze mały wierszyk niż ktoś wali takimi chamidłami i pomyjami.
      Krytyka i ironia są ok ale nie wyzwiska, groźby, pomówienia itp.

      ZE SMUTKIEM

      Usuń
  2. Przestańcie poważnie traktować to co Ona wypisuje, to blef z tymi groźbami.


    przeczytajcie to uważnie , wyciągnijscie wnioski:

    "jeśli oddzwaniam rano, proszę o spokojne podejście do sprawy - wrzaski typu "to nie ja dzwoniłem!!!" nie robią na mnie wrażenia, bo numery mi się wyświetlają"

    Ona dzwoni rano do tych co ja nękają!!!
    By za chwile napisać!!!


    """Tak, jak dorwę, podam nazwisko.

    Tak, moje dziecko staje się kartą przetargową w parszywy i ohydny sposób.

    Tak, pogróżki nawet w tak małym miasteczku, to rzecz powszednia. Nie ja jedna je dostaję, ale tym razem przekroczono granice chamstwa."""

    nie trzeba znać nazwiska , policji wystarczy numer telefonu który się podobno WYŚWIETLA nękanej.
    Myślicie ze gdyby był choć z jeden taki telefon do tej pani ona by go nie zgłosiła?
    Ja uważam, że z jęzorem na brodzie by goniła na posterunek policji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest prawdą z jednej strony ale zdrugiej tego rodzaju działania są godne potępienia, podobnie jak jej metody działania.
      Polecam zakazaną retorykę, jako wskazówkę jak i co piszą naczelny i naczelna.

      Usuń