Szukaj na tym blogu

sobota, 13 kwietnia 2013

Radość z czyjegoś niepowodzenia







Dużo mówiące dzieło Richarda Stipla z okazji aktualnych wydarzeń.

Zapraszam świrka do kotłowni, uprawnienia wydrukował sobie sam jak dyplom dziennikarza.


2 komentarze:

  1. Po niemiecku to brzmi Schadenfreude. Po polsku zaś Jammundek Konfident.

    OdpowiedzUsuń